STUDIA A PASJE

NIE PISAŁAM BO...?


Przez jakiś czas nie pisałam, po prostu nie miałam zbytnio czasu. 
Mimo, że rok akademicki dopiero się zaczął to jestem już zasypywana najróżniejszymi rzeczami, od ogarnięcia chociażby głupiego planu zajęć, przez wykłady z ćwiczeniami, po załatwianie zupełnie innych spraw na uczelni. 
Chciało się na studia to się teraz ma, a co. 



WYBÓR STUDIÓW A HOBBY

Wybór odpowiedniego kierunku jest podobno bardzo ważny, zwłaszcza jak chce się zostać po studiach kimś ważnym. Osobiście uważam, że najważniejsze podczas podjęcia takowej decyzji są przede wszystkich zainteresowania danego osobnika. Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chciał się męczyć na czym co w ogóle nie daje mu satysfakcji, nie jest zgodne z jego przekonaniami, czy pasją. 
Jesteście w stanie wyobrazić sobie zagorzałego ścisłowca, miłośnika konstrukcji, fizyka, chemika czy chociażby matematyka na kierunku typowo humanistycznym, jak dajmy na to, filozofia albo jakakolwiek filologii? 
Ja nie. Może dlatego, że sama zaliczam się do humanistów. Wyprzedzając pytania:
Tak, będę pracować w Macu ♥ 
Tak, będę Wam podawać wymieszane fryteczki z ketchupem ♥
I tak, będę bezdomna ♥

A tak na poważnie, nie mam pojęcia co będę robić po ukończonej edukacji i zaliczam się do licznego grona miłośników "niewiedzy o dalszym życiu".

Wiem, że jest jeszcze kwestia rodziców, których często nie jest łatwo udobruchać. Jednak powinni zrozumieć, co dla własnego dziecka się liczy i co jest dla niego dobre. Nie można nikogo do niczego zmuszać. No po prostu nie wolno i tyle. Koniec. 



STUDIA HUMANISTYCZNE


Dlatego, że sama uczęszczam na takowy wydział z miłą chęcią podejmę się wolnej myśli. Założę się o flaszkę, że czytelnicy moich wypocin są w młodym wieku, może liceum, może nawet nie. Może, ale to wielkie może, znajdzie się ktoś w moim wieku albo starszy. Fajnie by było :)

Na dobry początek warto by było wyjaśnić czym są w ogóle tytułowe "STUDIA HUMANISTYCZNE". Łatwo można to sprawdzić, kilka przycisków na klawiaturze/ekranie i już mamy. Ale dla tych leniwych wyjaśnię, żeby nie musieli się trudzić. Zajmijcie się czytaniem, dobrze idzie, dobra ciocia napisze, bez obawy.  Zatem, humany dzielą się na kilka grupek, ba grup. Zerknęłam ile tego jest to o matko i jeszcze trochę. Szybko się rozmnażają - skubańce. Mamy takie coś jak:

- Amerykanistyka
obejmuje tematykę związaną ze społeczeństwami i państwami w Ameryce

- Antropologia mniejszości narodowych,
są to dzieje i problemy współczesnych mniejszości narodowych

- Archeologia,
chyba po tym nie zostaje się Indiana'ą Jones'em, a szkoda

- Archiwistyka i zarządzanie dokumentacją,
czyli gromadzenie, przechowywanie, opracowanie i udostępnianie materiałów archiwalnych

- Coaching,
prościej marketing i zarządzanie w jednym

- Doradztwo filozoficzne i coaching

- Doradztwo i coaching

- Dziennikarstwo i komunikacja społeczna

- Edytorstwo

- Etnologia

- Etyka

- Filozofia

- Historia

- Historia sztuki

- Informacja naukowa i bibliotekarstwo

- Judaistyka

- Kognitywistyka,
w skrócie nauka o pracy umysłu, z tego co kojarzę to jakiś nowy kierunek

- Kryminologia

- Kultura śródziemnomorska

- Kulturoznawstwo 

- Media i komunikacja społeczna

- Muzeologia

- Nauki o rodzinie

- Ochrona dóbr kultury, 
serio jest takie coś 

- Okcydentalistyka,
czyli dziedzina zajmująca się specyfiką kultury zachodniej 

- Politologia

- Polityka publiczna, społeczna 

- Praca socjalna

- Psychologia 

-Psychologia w zarządzaniu

- Religioznawctwo

- Socjologia 

- Studia azjatyckie, śródziemnomorskie, wschodnioeuropejskie

Strasznie dużo tego jest i cały czas tworzą jakieś nowe kierunki, od samego czytania co z czym się je od razu się wszystkiego odechciewa. Więc nie zazdroszczę zapoznawania się z atrakcjami danych wydziałów. Jednak macie morze możliwości. Ja, na szczęście, mam to już za sobą. 



FILOLOGIA POLSKA 

Każdą filologię polecam cieplutko każdemu kto lubi się katować milionem plus jeden lektur. Zdarzają się przecież chwile jak na każdych studiach, że mam ochotę pierdolnąć to wszystko w pizdu daleko i wyjechać w Bieszczady, podobno są ładne. Lubię zwiedzać, nie widzę przeszkód prócz kwestii finansowej. Biedne studenty łączmy się. Ale co ciekawego mam na tym przepięknym kierunku? Np, łacinę. Tak, łacinę. Ten język którym nikt nie mówi, prócz kilku słów - Wy już dobrze wiecie jakich, urwisy. Dodatkowo mam gramatykę, gdzie literki wyglądają bardzo czesko, poetykę (nie czytam wierszy na tym przedmiocie, zdziwko), historię różnych epok literackich i bla bla bla wiele innych na których łatwo zasnąć. Ostatnio dwadzieścia pięć minut słuchałam od czego pochodzi moje imię, przynajmniej wykładowca nie rozmyślał nad nazwiskiem bo za trudne. Dla zainteresowanych, pochodzi od słowa "królowa", możecie se poszukać. Na pewno będzie ciekawie. Tak na prawdę to nie. Ale kto co lubi, prawda? 


Więc zachęcam Was do podjęcia tak ważnej życiowej decyzji bez której skończycie w Macu. Nie no, tak chyba nie będzie? Zresztą jest to praca. Każda praca jest dobre, w każdej da się czegoś nauczyć. Podsumowując wybierajcie mądrze. 


Do zobaczenia!




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

POWRÓT

MIĘDZY INNYMI